Walki z podlaczeniami ciag dalszy
Wczoraj na budowie wygladalo juz nieco lepiej. Prad mamy juz podlaczony, mozna bylo juz zaswiecic swiatlo w lazience i kotlowni. Zamieszczam wiec zdjecia.
Pozostalo jeszcze podlaczyc wode i kablowke. Licznik do wody musi zalozyc gmina. do kablowki tez ma ktos przyjsc. Nasz wykonawca zrobil wielki dol i przygotowal wszystko pod te dzialania. Potem jeszcze damy kilka wywrotek gruzu w ten dol i bedzie mozna myslec o zrobieniu podjazdu. Chyba przed zima zrobimy tylko wejscie i wjazd i z tylu tez nawieziemy gruzu, a reszte bedziemy robic po zimie. Nie wiem jeszcze kiedy wpasuja sie jeszcze do tego prace zwiazane z izolacja. Bez tego ciezko by bylo. Wprowadzamy sie najdalej 31 grudnia!
To studzienka od pomp geotermalnych. Jest jeszcze druga studzienka - od kanalizacji.
Dol przed domem zostal czesciowo przysypany. Ktos z gminy ma zainstalowac licznik do wody i sprawdzic czy woda jest prawidlowo podlaczona. Jesli bedzie mial watpliwosci trzeba bedzie wszystko odkopac zeby mogl sprawdzic.
Tablica rozdzielcza. Niezbyt imponujaca w porownaniu z innymi zamieszczonymi przez uzytkownikow mojej budowy ;)
A to nasza wanna w lazience na dole. W koncu mozna bylo zrobic zdjecie bo tu nie ma okien i zawsze bylo za ciemno bez sztucznego oswietlenia.
A tu nasze probki. Tutaj wygladaja nieco ciemniej niz w rzeczywistosci. Chyba zdecydujemy sie na najjasniejszy odcien. Choc ten srodkowy tez kusi.
Komentarze