Postepy, postepy!
W tym tygodniu pracowaly dwie ekipy naraz: ekipa od plytek i ekipa od parkietow. Ta pierwsza dzialala na poddaszu wykanczajac lazienke a druga zajela sie schodami. Bardzo nam sie podobaja stopnie, sa z jasnego drewna klonowego. Mysle ze parkiet tez bedzie fajnie wygladal: tez z klonu.
W srodku zaczyna juz wygladac bardziej domowo, czesc scian jest juz pomalowana, narazie jedna warstwa. Krolowac bedzie biel i jasna szarosc na niektorych scianach. Aha i jeszcze farbe tablicowa rzucimy na jedna sciane w kuchni. Podobne klimaty beda na zawnatrz (za wyjatkiem tablicowki!).
Najpierw schody:
Najdluzszy ciag, wejscie z tylu, na lewo garaz i piwnica.
Parter, tu pomiedzy sciankami bedzie szafa wnekowa, ktora bedziemy musieli pewnie wkrotce zaplanowac.
A tu schody na pierwszym pietrze , tu beda ladnie wykonczone z boku, bo bok ten bedzie widoczny przez majaca tu sie pojawic szybe.
Schodki z bliska. Stopnie narazie pozostana zabezpieczone, jeszcze troche nasza budowa potrwa!
A ponizej efekt prac ekipy od plytek:
Dosc ostry zrobili spadek na splyw wody, zwlaszcza od sciany.
A ponizej jeszcze zamieszczam widok z kuchni, znad przyszlego zlewu. Dom po drugiej stronie ulicy szybko rosnie. Dzis poznalismy jego przyszlych mieszkancow. Mamy szczescie, bo to jedyny dom z plaskim dachem, najnizszy z wszystkich w tym szeregu!
Komentarze